Wibrator powstał w XIX wieku, gdy lekarze leczyli... doprowadzając do orgazmu. Jak używać tej zabawki?

Wibrator powstał w XIX wieku, gdy lekarze leczyli... doprowadzając do orgazmu. Jak używać tej zabawki?

Redakcja

2018-01-08

brak komentarzy

Historia wibratora rozpoczyna się dość zaskakująco. taki niewielką gadżet stał się znany wszystkim nawet wcześniej, niż odkurzacz czy żelazko. Pojawił się w XIX wieku w pruderyjnej Anglii, gdy specjaliści w ramach kuracji... doprowadzali pacjentki do orgazmu . Brzmi nierealnie? To właśnie w tym stuleciu wyprodukowano jednostkę chorobową, określaną mianem histerii. Taką diagnozę można jest postawić niemal każdemu, ze względu na to że histeria nie miała ściśle określonych objawów. Zły humor? Bezsenność? brak apetytu? zdenerwowanie? Winna okazuje się z pewnością właśnie ta przypadłość! Zdaniem ówczesnych medyków, nie jest lepszego sposobu na kobiecą histerię, niż zaspokojenie seksualne. Oczywiście, w przysłowiowych białych rękawiczkach (a nawet kitlu), ze względu na to że specjalista robił to za pomocą wibratora. Czy to nie paradoksalne? Kobieca radość była wtedy tematem tabu, a podczas stosunków z mężem dziewczynom nie wolno jest oddawać się rozkoszy. "Zamknij oczy i myśl o Anglii", radziły córkom matki, gdy tymczasem w lekarskich gabinetach, zgodnie z literą prawa, doprowadzano je później do leczniczego orgazmu! Na całe powodzenie, na początku XX wieku taki proceder stopniowo rozpoczął stawać się coraz rzadszy. Co ciekawe, wibrator stał się wtedy popularnym sprzętem domowym. Katalogi dla gospodyń, obok kompletów pościeli i garnków, prezentowały najwymyślniejsze wibrujące gadżety. w tym okresie niewiele niewiast miało domu żelazko, za to całkiem wiele posiadało... wibrator! Co istotne, taki produkt zaledwie dość niedawno zaczęto być ostrożni za erotyczną zabawkę . W porównaniu do przełomu XIX i XX wieku, wibrator w drugiej połowie XX wieku był owiany tabu. Mniej niewiast otwarcie przyznawało się do aplikowania niego i nie był on już standardowym sprzętem domowym. Niektóre panie (a przy okazji mężczyźni) używanie tego gadżetu postrzegali jako ujmę dla honoru mężczyznę - czyżby dziewczyna zabawiająca się wibratorem, była kiepsko zaspakajana przez własnego partnera? Paradoks rzeczywistości: dawniej nie wypadało przecież odczuwać zainteresowania właśnie podczas stosunków z małżonkiem. Seks analny: wszystko na jego temat Zastosowanie wibratora da się streścić w jednym, dość krótkim zdaniu. taki gadżet służy do dostarczania sobie zainteresowania! Jak go używać? Tutaj nie ma już wiadomych recept. Każdy może posiadać swoje swoje sposoby na to, by wibrujący przedmiot dostarczył niesamowitych doznań. Wibratorem można stymulować miejsca łechtaczki, wejście do waginy, ; wsuwać go wewnątrz. Rozmiar nie okazuje się najważniejszy (podobnie jak w przypadku penisa!) - sprzęt musi być duży, ze względu na to że kluczem okazuje się tutaj sposób wibrowania. To dość istotne! Wibratora nie wolno pożyczać. Zasady tutaj są równie surowe, co w przypadku szczoteczki do zębów. Po każdym wykorzystaniu należy myć go ciepłą wodą z mydłem. nie wolno myć wibratora w zmywarce (tak, na forach on-line pojawiają się częste zapytania na taki temat...). stosunek płciowy przerywany: czy to naprawdę chroni? trzeba pamiętać o tym, że z początku wibracje mogą wydawać się nadto mocne. Jeśli zaczynamy zaledwie przygodę z wibrującym przyjacielem, prawidłowo okazuje się najpierw przetestować dotykać się nim przez bieliznę. Dzięki temu siła nacisku będzie mniejsza i niebezpieczeństwo zadania sobie niechcący bólu zostaje zmniejszone. Używaj lubrykantu! Zmieniaj rytm i ułożenie wibratora. lub też cierpliwa - zabawa nigdy nie wygląda jak na filmach porno. Niektóre kobiety potrzebują nawet godziny na to, by w pełni się odprężyć - to nie bieg na 100 metrów! dużo kobiet, pomimo wielu prób, nie jest w stanie osiągnąć orgazmu podczas stymulacji wibratorem. Powiedzmy sobie otwarcie: to też okazuje się zupełnie zwyczajne! Czytaj więcej na temat erotyki Historia wibratora rozpoczyna się dość zaskakująco. taki niewielką gadżet stał się znany wszystkim nawet wcześniej, niż odkurzacz czy żelazko. Pojawił się w XIX wieku w pruderyjnej Anglii, gdy specjaliści w ramach kuracji... doprowadzali pacjentki do orgazmu . Brzmi nierealnie? To właśnie w tym stuleciu wyprodukowano jednostkę chorobową, określaną mianem histerii. Taką diagnozę można jest postawić niemal każdemu, ze względu na to że histeria nie miała ściśle określonych objawów. Zły humor? Bezsenność? brak apetytu? zdenerwowanie? Winna okazuje się z pewnością właśnie ta przypadłość! Zdaniem ówczesnych medyków, nie jest lepszego sposobu na kobiecą histerię, niż zaspokojenie seksualne. Oczywiście, w przysłowiowych białych rękawiczkach (a nawet kitlu), ze względu na to że specjalista robił to za pomocą wibratora. Czy to nie paradoksalne? Kobieca radość była wtedy tematem tabu, a podczas stosunków z mężem dziewczynom nie wolno jest oddawać się rozkoszy. "Zamknij oczy i myśl o Anglii", radziły córkom matki, gdy tymczasem w lekarskich gabinetach, zgodnie z literą prawa, doprowadzano je później do leczniczego orgazmu! Na całe powodzenie, na początku XX wieku taki proceder stopniowo rozpoczął stawać się coraz rzadszy. Co ciekawe, wibrator stał się wtedy popularnym sprzętem domowym. Katalogi dla gospodyń, obok kompletów pościeli i garnków, prezentowały najwymyślniejsze wibrujące gadżety. w tym okresie niewiele niewiast miało domu żelazko, za to całkiem wiele posiadało... wibrator! Co istotne, taki produkt zaledwie dość niedawno zaczęto być ostrożni za erotyczną zabawkę . W porównaniu do przełomu XIX i XX wieku, wibrator w drugiej połowie XX wieku był owiany tabu. Mniej niewiast otwarcie przyznawało się do aplikowania niego i nie był on już standardowym sprzętem domowym. Niektóre panie (a przy okazji mężczyźni) używanie tego gadżetu postrzegali jako ujmę dla honoru mężczyznę - czyżby dziewczyna zabawiająca się wibratorem, była kiepsko zaspakajana przez własnego partnera? Paradoks rzeczywistości: dawniej nie wypadało przecież odczuwać zainteresowania właśnie podczas stosunków z małżonkiem. Seks analny: wszystko na jego temat Zastosowanie wibratora da się streścić w jednym, dość krótkim zdaniu. taki gadżet służy do dostarczania sobie zainteresowania! Jak go używać? Tutaj nie ma już wiadomych recept. Każdy może posiadać swoje swoje sposoby na to, by wibrujący przedmiot dostarczył niesamowitych doznań. Wibratorem można stymulować miejsca łechtaczki, wejście do waginy, ; wsuwać go wewnątrz. Rozmiar nie okazuje się najważniejszy (podobnie jak w przypadku penisa!) - sprzęt musi być duży, ze względu na to że kluczem okazuje się tutaj sposób wibrowania. To dość istotne! Wibratora nie wolno pożyczać. Zasady tutaj są równie surowe, co w przypadku szczoteczki do zębów. Po każdym wykorzystaniu należy myć go ciepłą wodą z mydłem. nie wolno myć wibratora w zmywarce (tak, na forach on-line pojawiają się częste zapytania na taki temat...). stosunek płciowy przerywany: czy to naprawdę chroni? trzeba pamiętać o tym, że z początku wibracje mogą wydawać się nadto mocne. Jeśli zaczynamy zaledwie przygodę z wibrującym przyjacielem, prawidłowo okazuje się najpierw przetestować dotykać się nim przez bieliznę. Dzięki temu siła nacisku będzie mniejsza i niebezpieczeństwo zadania sobie niechcący bólu zostaje zmniejszone. Używaj lubrykantu! Zmieniaj rytm i ułożenie wibratora. lub też cierpliwa - zabawa nigdy nie wygląda jak na filmach porno. Niektóre kobiety potrzebują nawet godziny na to, by w pełni się odprężyć - to nie bieg na 100 metrów! dużo kobiet, pomimo wielu prób, nie jest w stanie osiągnąć orgazmu podczas stymulacji wibratorem. Powiedzmy sobie otwarcie: to też okazuje się zupełnie zwyczajne! Czytaj więcej na temat erotyki Może trudno w to uwierzyć, ale mnóstwo par ciągle zalicza stosunek przerywany do metod antykoncepcyjnych . O ile w pokoleniu naszych prababć takie podejście musi dziwić, ze względu na to że miały one znikomą wiedzę choćby na temat prokreacji i procesu rozrodczego kobiety, o tyle współcześnie należy taki nieprawda konsekwentnie obalać. Powiedzmy to raz na zawsze: stosunek przerywany nie okazuje się zabezpieczeniem przed ciążą! Tymczasem fora internetowe aż roją się od wypowiedzi, po których przeczytaniu można złapać się za głowę. - Na pewno stosunek przerywany okazuje się marną metodą antykoncepcyjną, ale z moich znajomych nikt po takim aktu płciowego w ciążę nie zaszedł. - stosunek płciowy przerywany okazuje się metodą antykoncepcji, trzeba poczytać kilka powieści albo wyszukać w googlach. Na pewno nie okazuje się tak skuteczny jak tabletki, spirale, czy nawet globulki, ale też nie wywołuje skutków ubocznych jak w/w. stosunek płciowy przerywany zakłada, że partner na minutę przed osiągnięciem spełnienia i wytryskiem spermy, musi wyjąć penisa i zaprzestać podpatrywania, tak aby nie zaszło do zajścia w ciążę. Co wtedy? Mężczyzna musi "dojść" np. na talia albo piersi kobiety, albo "zakończyć"... w chusteczce do narządu węchu. Tak doradzają internautki. Przedwczesny wytrysk: gdy wytrysk występuje za prędko... Oczywiście! prędkie i ruchliwe plemniki znajdują się również w tzw. pre-ejakulacie, czyli płynie który może pojawić się na długo przed wytryskiem. w licznych przypadkach mężczyzna nawet nie wie, że z z jego penisa wydostało się dosłownie kilka kropli. A czasem nawet to trzeba, by zaszło do zajścia w ciążę... Nawet wtedy, gdy wydaje się że twój partner jest w stanie idealnie kontrolować swoją ejakulację, wycofując się w ostatnim momencie, nie macie 100% gwarancji, że nie zajdziesz w ciążę. Ba, takiej gwarancji nie ma nawet 70%... Wszystko na temat seksu analnego Oczywiście, jego najważniejszym skutkiem okazuje się możliwość zajścia w ciążę ;-) Do pozostałych należy jednak zaliczyć niebezpieczeństwo nerwicy płciowej. Co to znaczy? Mężczyzna, który ciągle musi dość kontrolować zarówno osiągnięcie zainteresowania, ; swoją fizjologię, może nareszcie nabawić się zaburzeń na tym tle. A one w skrajnych przypadkach doprowadzają nawet do impotencji... Kobiecie podczas aktu płciowego przerywanego może być trudno osiągnąć orgazm. dużo kobiet, w miejsce skupić się wtedy na odczuwanej zainteresowania, oddaje się raczej nerwowym rozmyślaniom z procesu: "Czy on aby na pewno zdąży?!". Czy to na pewno gra warta świeczki? Owszem, stosunek przerywany nic nie kosztuje (co podkreślają jego zwolennicy), ale czy zaleca się stosować nawet darmową metodę, jeśli charakteryzuje się ona tak niską efektywnością? Czytaj więcej na temat seksu

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

zwiazki_i_seks