Dlaczego wybieramy partnerów podobnych do rodziców?

Dlaczego wybieramy partnerów podobnych do rodziców?

Redakcja

2017-08-01

brak komentarzy

Zawsze bałam się taty i obiecywałam sobie, że chłopak jest jego przeciwieństwem. i co? Od ślubu przeminęły trzy wakacji, a ja znów żyję w strachu” – opowiada Kasia. Jej historia jest potwierdzeniem głoszonej poprzez licznych specjalistów od psychologii tezy, według której kobiety zazwyczaj podświadomie wybierają partnerów podobnych do swoich ojców. Dlaczego? tata Kasi był dość surowym człowiekiem. „Zawsze wymagał ode mnie posłuszeństwa. Oczekiwał, że będę grzeczna, ładnie ubrana i uczesana, a ze szkoły miałam zawsze przynosić dobre oceny. Wymuszał to krzykiem albo obrażaniem się. dawniej nie odzywał się do mnie niemal tydzień, co jest dla mnie najgorszym koszmarem” – wspomina Kasia.   Kobieta dysponowała nadzieję, że w małżeństwie nie jest doświadczała podobnych sytuacji.

Zawiodła się. „obecnie boję się męża, który nieustannie się obraża i wpodobieństwo  partnera  do  ojca

ten sposób wszystko na mnie wymusza. Muszę być grzeczna, ponieważ zwanych zwanych inaczej jest na mnie zły i przestanie się odzywać. Tak jak w dzieciństwie, jedynie z jedną różnicą: ojca zastąpił chłopak” – denerwuje się Kasia. Dorota dodatkowo dokonała ostatnio zaskakującego dla siebie wykrycia. „Ze zdumieniem zauważyłam, że wybrałam faceta, który z cech charakteru i wyglądu jest uderzająco podobny do mojego taty. mąż jest domatorem, nie lubi imprez i nie może tańczyć. Podobnie jak tata ma gęste ciemne włosy i rzadko się uśmiecha” – opowiada. „Jestem w szoku. Przecież ja - osoba towarzyska - zawsze dziwiłam się mamie, że przetrzymuje z tak aspołecznym typem jak tata. obecnie okazało się, że poszłam jednocześnie tropem.

Trochę to dziwne” – przyznaje Dorota.  

dkąd w bólach (klik) narodził nam się syn pierworodny nadal słyszę achy i ochy, że cały tata. standardowo tata wykapany, kropka w kropkę, wersja mini Twój facet jest podobny do twojego ojca? To nie przypadek! męża mego. osobiście wielokrotnie utwierdzam go w przekonaniu, że syna się nie wyprze- nie ma opcji. On chodzi dumny jak paw, a mnie wcale nie bywa przykro, że Młody nie bywa do mnie podobny. Chociaż, niektórzy twierdzą, że obszar pomiędzy dolną wargą a czubkiem bródki bywa po mamusi. Podczas gdy my możemy mieć stuprocentową gwarancję co do tego, że jesteśmy rodzonymi matkami naszych pociechy, to nasi partnerzy tej pewności mieć już nie powinny. Okazuje się, że mamy głęboko w umyśle ugruntowane zachowania, które mają utwierdzać ojca potomka w przekonaniu o jego faktycznym ojcostwie czyli o zbieżności kodów genetycznych nowoczesnego prącia rodziny i jej „głowy” właśnie. Wtedy subtelne porównania syna albo córki do tatusia mogą uśmierzyć albo rozwiać w całości męski niepokój w tej kwestii- zazwyczaj więc podświadomy. bywa to dobry sposób, aby utwierdzić facetów w przekonaniu o pokrewieństwie z „własnym” potomkiem zarówno w przypadku żon wiernych i tych niewiernych. A co podstawowe, jeśli ojcowie zobaczą takie podobieństwo, to są więcej skłonni żywo zaangażować się w bycie rodzicem i w  “zaopiekowanie się” potomkiem i jego matką. A obecnie mała i bez związku z tematem dygresja odnośnie tego, że i tak kobiecy wkład genetyczny w potomka bywa większy niż facetów. Przed chwilą dowiedziałam się, że tożsamość Kuby Rozpruwacza została po latach spektakularnie ustalona. Pomijając fakt, że okazał się być polskim imigrantem, to w odkryciu jego prawdziwych danych pomogło porównanie tzw. DNA mitochondrialnego- tkaniny genetycznego przekazywanego wyłącznie poprzez matkę, czyli ta odrobina więcej, której nie otrzymujemy w spadku po ojcach. Wracając do podobieństw tata- potomka, to udowodniono że : Podobieństwo maluszka do taty jest związane nawiązaniem i umacnianiem się więzi między nimi. Podobieństwo ma dość większą alt2 wartość dla ojców niż dla mam. Dodatkowo, na widok własnej podobizny w twarzy potomka następuje u nich obszerniejsza niż u niewiast aktywacja terytoriów mózgu odpowiedzialnych m. in. za rozpoznawanie znajomych twarzy. Ojcowie, którzy są sprawcami dzieciobójstwa- niedociągnięcie fizycznego podobieństwa czyli ”ja nie jestem ojcem tego potomka”, dają więc jako przyczynę własnego czynu. Podobnie rzecz ma się z przypadkami wykorzystywania płciowego czy przemocy małżeńskiej [1, 2, 3, 4 ]. W jednym z ciekawszych tekstów klinicznych [1], zadano pytanie mam i ojców pociechy w wieku od narodzin do 6 oku życia między innymi o to: „do kogo wasze potomka bywa podobne..?”

nastepnie, zdjęcie potomka i 3 dorosłych- 2 fałszywych i 1szukam  ojca  w  partnerze

FormExplode Recenze

prawdziwego rodzica pokazano 209 niezależnym sędziom do oceny względem podobieństw albo ich braku. interesujące bywa to, że wszystkie mamy powiedziały, że synkowie są podobni do ojców, 77% mam córek też tak twierdziło. Dużo, prawda? Szanowne grono sędziowskie stwierdziło coś zupełnie przeciwnego- maluszki, zarówno chłopcy i dziewczynki zdecydowanie częściej przypominały swoje mamy. Dziewczynkom, w miarę upływu lat tak już pozostało. z kolei chłopcy zaczęli przypominać ojców między 2 a 3 rokiem życia. Czy zatem nie wkrada się tu jakaś manipulacja ze strony mam? Czyżby pokrewieństwo, kontynuacja rodu były aż tak istotne dla samców? Najwyraźniej tak. Mając już tą wiedzę dalej wydaje mi się, że mój syn to skóra zdjęta z taty. Może jakiś niezależny sędzia stwierdziłby zwanych zwanych inaczej… Wyrażenie "córeczka tatusia' okazuje się posiadać podwójne dno - z tekstów klinicznych wynika, że dorosłe kobiety w wyborze mężczyznę kierują się jego podobieństwem do własnego ojca. Dlaczego tak się dzieje i na co szczególnie zwracamy uwagę? prawdopodobnie licznych kobietom niełatwo okaże się przyznać się do alt3 tego, ale naukowcy nie pozostawiają żadnych niedomówień - podobają nam się mężczyźni, którzy prezentują się jak nasi tatusiowie! dotyczy to głównie tych z nas, które miały dobre relacje ze swoimi ojcami. badacze tłumaczą to tym, że we wczesnym dzieciństwie, dodatkowo już w czasie niemowlęctwa, w naszej świadomości zapisuje się obraz twarzy naszych rodziców, a jeśli utożsamiamy pozytywne emocje z widokiem taty, będziemy w przyszłości podświadomie szukać go w twarzach pozostałych facetów. tekstów klinicznych na potwierdzenie tej tezy przeprowadzono dużo, przyjrzyjmy się wynikom niektórych z nich. posiadasz takie piękne oczy....  Szkoccy naukowcy z University of St Andrews przeprowadzili ankietę wśród 300. facetów i 400. niewiast, którzy wychowywali się z dwojgiem rodziców. Zadali im pytanie o kolor oczu i włosów: własny, mężczyznę/ukochanej i rodziców.

Okazało się, że kolor oczu z i włosów ich partnerów przeważnie pokrywał się z kolorem

tychże u ich rodzica przeciwnej płci. Innymi słowy, jeśli twój tata był niebieskookim szatynem, tpodobieństwo  partnerki  do  matkiój partner najprawdopodobniej też jest szatynem o błękitnych oczach.  z kolei profesor Tamas Bereczkei z węgierskiego uniwersytetu w Pécs przeprowadził ze swoimi współpracownikami inne badanie - jego gracze mieli połączyć zdjęcia młodych par ze zdjęciami ich teściów, gdy ci byli w podobnym wieku. pierwszą rzeczą, którą da się jest zauważyć to podobieństwo partnerów do ... siebie nawzajem. Okazuje się, że ludzie, którzy w jakimś stopniu są do nas podobni wydają się nam atrakcyjniejsi. Odkryto także, że partnerzy zazwyczaj przypominali własnego teścia czy teściową. Okazało się mimo wszystko, że kobiety przy wyborze mężczyznę skupiają się na środkowej partie twarzy - i to tutaj da się dostrzec podobieństwo do ich ojców, co naukowcy tłumaczą tym, że ta część najpóźniej się starzeje, pozostając alt4 najdłużej wyjątkową. z kolei mężczyźni wybierali kobiety, które były podobne do ich mam w dolnej partie twarzy - obfite znaczenia miały zarys szczęki i usta. Tłumaczy się to tym, że łagodna linia brody i pełne usta uważane są za najbardziej kobiece i pociągające. Profesor Bereczkei podkreśla mimo wszystko, że sekret dobierania się w pary jest o dużo więcej skomplikowany niż samoczynnie wypatrywanie partnerów podobnych do naszych ojców albo mam: - Na wybór mężczyznę mają wpływ rysy twarzy, status społeczny, wiek i dużo pozostałych aspektów - diagnozuje. kobiety potwierdzają tezę  interesujące badanie przeprowadziła Lynda Boothroyd z Durham University (Anglia) wspólnie z naukowcami z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Poprosili antropologa o zrobienie wymiarów twarzy na 15. 

Opaski winylowe

fotografiach losowo wybranych facetów i fotografiach ojców 49. Polek uczestniczących w badaniu. Kobiety najpierw oceniły swoje relacje z ojcami w dzieciństwie według poziomu emocjonalnego zaangażowania i okresu, który ojcowie im poświęcali. nastepnie naukowcy podzielili je na dwie zespołu - niewiast oceniających relację z ojcami pozytywnie i tych, które wspomnienia były niekorzystne. nastepnie poproszono je o ocenę tych 15. zdjęć przypadkowych męskich twarzy, biorąc pod uwagę kryterium ich składników. Zgodnie z przypuszczeniami, kobiety, które miały dobre układy ze swoimi ojcami częściej maksymalnie oceniały facetów, którzy przypominali ich ojców, natomiast tym z nich, które wspominały te relacje negatywnie, nie podobali się mężczyźni przypominających tego rodzica. Tłumacząc wyniki badania, dr Boothroyd zauważa, że potwierdzają one, iż jakość relacji tata-córka ma wpływ na to, kogo okaże się ona w przyszłości uznawać za atrakcyjnego: - Nasze badanie ukazuje, że ludzki mózg nie tworzy po prostu obrazu idealnej twarzy w oparciu o ludzi, których widzimy wokół siebie, ale raczej wykładając się na tym, z kim budujemy silnie pozytywną więź.

 

Zobacz też 

Jak szybko schudnąć 


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

zwiazki_i_seks